piątek, 22 października, 2021

Virale to treści, najczęściej filmiki, zamieszczone w Internecie, które w krótkim czasie zyskują sobie ogromną popularność. 

Reguły rządzące interakcjami w sieci mogą sprawić, że takie zjawisko powstanie samorzutnie, niekiedy jednak trzeba temu dopomóc. W jaki sposób wykorzystać potencjał virali? Jakie znaczenie mogą mieć w marketingu? Oto garść przydatnych informacji. 

Viral marketing, czyli co?

Charakterystyką virali jest to, że rozprzestrzeniają się w Internecie niczym wirus. Bardzo szybko przenoszą z miejsca na miejsce, od użytkownika do użytkownika, co powoduje chęć ich wykorzystania. Viral marketing, czyli marketing viralowy, to odmiana marketingu szeptanego.

Jak działa marketing wirusowy?

Podstawowym działaniem jest tutaj stworzenie virala, czyli filmiku, materiału graficznego lub sloganu, który klienci będą chcieli udostępniać sami i dzielić się nim z innymi osobami tak, że informacja będzie miała bardzo szybko ogromne grono odbiorców. 

Jednocześnie nie zawsze chodzi o jednoznacznie reklamowy przekaz. Czasami celem nadrzędnym jest budowanie pozytywnych skojarzeń z marką. Virale idealnie się do tego nadają. Najcelniejsze z nich stają się elementem codziennej kultury i częścią życia. 

Czym charakteryzuje się dobry viral?

Idealny viral, czyli jaki? Bardzo istotne jest to, żeby tego typu treść celnie trafiała do osób, o które nam chodzi, ale także bazowała na emocjach. Kluczowymi kwestiami przy tworzeniu virali są więc znajomość docelowej grupy odbiorców, ich zwyczajów i wartości, którymi się kierują, ale też ich potrzeb. Jednocześnie dobry viral jest prosty w odbiorze.  

Co jeszcze jest potrzebne do stworzenia virala?

Dobry viral to w końcu taki, który nie zdradza tego, że… ma stać się viralem. Należy pamiętać o tym, że internauci są z reguły dość wymagającymi odbiorcami tego typu treści. Szczególnie wyczuleni stają się wtedy, gdy ktoś usiłuje kopiować treści, które już wcześniej zgromadziły sobie liczne grono odbiorców. Pamiętajmy, że wyzwaniem jest nie tylko stworzenie reklamy o dużej oglądalności, ale też takiej, którą internauci zechcą się podzielić ze swoimi znajomymi.

Jak trafić w emocje odbiorcy? 

Najlepiej stworzyć treść, z którą ten będzie się utożsamiał. O ile jednak dość łatwo viralami stają się np. filmiki niekomercyjne lub zwłaszcza służące pomocy jakiejś osobie (np. informacje o zbiorkach na leczenie), o tyle wyprodukowanie komercyjnej treści o takich zasięgach jest trudne. Wymaga ogromnych pokładów kreatywności, ale także pokaźnych nakładów finansowych. 

Co jeszcze bywa pomocne do tego, by tworzona treść została viralem?

Okazuje się, że internauci chętniej udostępniają treści, które:

  • wzbudzają silne emocje – często są zwyczajnie sympatyczne, ale w kolejce są też groza, gniew, strach lub zaskoczenie;
  • mają wartość praktyczną dla odbiorcy – niekiedy jest to pomysłowe rozwiązanie problemu, innym razem chodzi o docenienie treści tryskającej optymizmem lub dobrym humorem;
  • opowiadają intrygującą historię.

Warto także zadbać o to, żeby całość została wykonana w dobrej jakości. Ludzie potrafią docenić dobrze wykonaną pracę.

Jakie wymierne korzyści daje wypuszczenie do Internetu virala?

Przede wszystkim chodzi o utożsamianie się odbiorców treści z marką, do której ona nawiązuje. Następnie wpływa to na zwiększenie zainteresowania ofertą danej marki –  odnotowuje się więcej wejść na reprezentujące ją strony internetowe, do sklepów internetowych, co zwykle kończy się zwiększeniem liczby decyzji zakupowych.

Przeczytaj też: https://oystem.pl/marketing-i-reklama/facebook-walczy-z-dezinformacja/

Zdjęcie główne: cottonbro/pexels.com

Tagi: , ,
Kamil Michaluk

Z zaciekawieniem przygląda się temu, jak dynamicznie w ciągu ostatnich miesięcy rozwija się branża e-commerce. Widzi w tym szansę zwłaszcza dla młodych i energicznych ludzi, którzy chętnie korzystają z nowinek technicznych. Sam bardzo ceni sobie pracę zdalną i niezależność. Chętnie dzieli się z innymi przemyśleniami i zdobytymi informacjami. Lubi naturę, zwierzęta i ciekawe rozmowy przy kawie.

0 Komentarze

Zostaw komentarz